Wywiad z Romainem Grosjeanem

Romain GrosjeanZespół Renault opublikował na swojej stronie wywiad z mistrzem świata GP2 - Romainem Grosjeanem.

Gratulacje! Zostałeś tegorocznym mistrzem serii GP2. Jak się czujesz?

R.G.: Nareszcie! Po prostu fantastycznie! Mamy za sobą bardzo trudny sezon, bo wiele zespołów i kierowców trzymało wysoki poziom. To było dla mnie bardzo ważnych dwanaście miesięcy – zarówno w wymiarze zawodowym jak i osobistym. Członkowie zespołu są bardzo otwarci i udało mi się znaleźć z nimi wspólny język. Najważniejsze jest jednak to, że udało się nam wszystko razem spiąć podczas czterech ostatnich wyścigów. Mieliśmy także trochę szczęścia - to zawsze pomaga w walce o mistrzowski tytuł. Miałem ostatnio kilka dni, aby przemyśleć zwycięstwo i jestem z tego bardzo zadowolony. To był dla mnie wyjątkowy sezon.

Czy jest to ważny tytuł w Twojej karierze?


R.G.: Postawiłem sobie za cel jego zdobycie. Jestem dumny z moich sukcesów i osiągnięć zespołu w tym sezonie. Marzyłem o zwycięstwie, bo tego tytułu nie miałem jeszcze na swoim koncie. Teraz, kiedy go mam w kieszeni, czuję się wspaniale.

Po rozpoczęciu sezonu wszyscy chcieli z Tobą rywalizować, zwłaszcza kiedy po raz kolejny zwyciężyłeś w azjatyckiej serii GP2. Czy to było dla Ciebie dodatkową presją?

R.G.: Szczerze? Nie lubię być outsiderem. Ale jeśli przyjrzymy się wynikom ostatniego sezonu serii GP2, to zobaczymy, że teamy Barwa Addax, ART oraz iSport były lepsze od Dams. W tym roku dysponowaliśmy nowym bolidem, nowymi oponami Pirelli i bardzo ciężko pracowaliśmy. Muszę przyznać, że całkowicie pogubiliśmy się w Abu Dhabi, gdzie na początku roku została zainaugurowana azjatycka edycja serii GP2. Podczas ostatnich testów przedsezonowych byliśmy na 22. pozycji i wszyscy uważali, że ukrywamy nasz prawdziwy potencjał. Potem zdaliśmy sobie sprawę, że musimy dalej ciężko pracować i zacząć wszystko od początku. To przyniosło efekty – wywalczyliśmy pole position. Nasz bolid znów stał się konkurencyjny na torze. Staliśmy się silną ekipą, która musiała jednak udowodnić, że jest w stanie wrócić do czołówki stawki, gdzie znajdowała się kilka lat wcześniej.

Rok 2009 i 2010 nie był dla Ciebie udany. Co wydarzyło się potem?

R.G.: Moja kariera układała się pomyślnie aż do 2009 roku. Wszystko szło po mojej myśli. Byłem zawsze angażowany przez odpowiednie zespoły w odpowiednim czasie i miejscu. Rozpocząłem starty w barwach zespołu SG Formula i zdobyłem mistrzowski tytuł w klasie Formuła Renault 2.0. Przeszedłem do ekipy ART w Formule 3 i zostałem mistrzem. Byłem członkiem tego zespołu podczas azjatyckiej edycji serii GP2 i kolejny raz zdobyłem mistrzowski tytuł. Mój pierwszy rok w serii GP2 był wspaniały. Pod koniec sezonu znalazłem się na czwartej pozycji, co było doskonałym wynikiem. To właśnie wtedy zdecydowałem się przejść do Formuły 1 i niestety okazało się, że decyzję podjąłem w złym czasie i złym miejscu. Niemniej był to ważny krok w mojej karierze, który na pewno pomógł mi zahartować mój charakter. Potem przypomniałem sobie, że życie nie kończy się na Formule 1. Dzięki temu znów zacząłem lubić życie na padoku. Znowu się uśmiecham, bo nie odczuwam tak wielkiej presji, jak kiedyś. Nadal ciężko pracuję i bardzo poważnie podchodzę to tego, co robię, ale nikt nie wywiera na mnie dużego nacisku. Tak to teraz wygląda. Lubię czuć się zrelaksowany. Lubię z uśmiechem wsiadać do samochodu. Czasem żartuję na torze, co nie przeszkadza mi koncentrować się na jeździe, kiedy sytuacja tego wymaga.

 

Źródło: lotusrenaultgp.com


Kalendarz imprez

24.05.2012 - 27.05.2012
08.06.2012 - 10.06.2012
22.06.2012 - 24.06.2012
06.07.2012 - 08.07.2012
20.07.2012 - 22.07.2012

Relacje live