Dziś została rozegrana 9 z 14 rund Rajdu Dakar. Krzysztof Hołowczyc właśnie zakończył rywalizacje zobaczmy jak mu poszło w dziewiątym Etapie.
Po słabszej jeździe na końcówce etapu Krzysztof Hołowczyc wjechał na metę jako czwarty kierowca ze stratą aż 10 minut i 39 sekund. Szybsi od niego byli Gordon (4:35.21), Peterhansel (1.38 straty) i Roma (8.37 straty). Pomimo tego "Hołek" nadal jest trzeci w klasyfikacji generalnej całego rajdu. Hołowczyc nie miał by takiej straty a nawet mógłby wygrać ten odcinek gdyby nie dachowanie: "Oficjalna informacja z Orlen Teamu potwierdza dachowanie Hołowczyca. Załoga chciała ominąć jeden z trawersów. W konsekwencji źle wybrała trasę i zsunęła się z wydmy dachując. Szybko pojawiło się dwóch kibiców, którzy razem z "Hołkiem" i Jean-Marc'kiem próbowali postawić Mini na kołach. Nie udało się...z pomocą nadjechał motocyklista. Rajdówka wróciła do ścigania - operacja zajęła około 10 minut."
Miejmy nadzieję, że nasz bardzo dobry kierowca rajdowy zostanie na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. Trzymajcie wszyscy kciuki za Hołka by w następnych etapach był jak najwyżej.